Ucząc się od koni

Konie to jeden z najbliższych nam ludziom gatunków zwierząt. Swoim umiłowaniem wolności i niezależnością wzbudzają w nas respekt i podziw. W naszej postawie wobec koni może odzwierciedlać się nie tylko nasz ogólny stosunek do natury i przyrody, ale również do nas samych i naszych potrzeb. Konie mogą pomóc nam zrozumieć siebie i relacje, które tworzymy. HORSE ASSISTED EDUCATION to innowacyjna metoda rozwoju osobistego, w której konie uczą ludzi.

***
Zwierzęta obecne są w życiu ludzi od zarania dziejów, jednak charakter relacji między nami i naszymi mniejszymi braćmi ewoluował na przestrzeni wieków. Początkowo traktowane jako źródło pożywienia, zyskiwały coraz większą uwagę i szacunek od momentu udomowienia. Stanowiły inspirację dla prehistorycznych twórców, obiekt wielbień antycznych religii, bohaterów mitologii i baśni. Przypisywano im nadprzyrodzoną moc i zdolność przewidywania przyszłości. W starożytnym Rzymie powszechnie stosowano techniki wróżenia z zachowań zwierząt, a jednym z najbardziej rozpowszechnionych była hippomancja, czyli wróżenie z zachowań koni. Konie używane w wyroczniach były uważane za święte. Nie wykonywały żadnych prac i nie można było na nich jeździć. Zarówno w baśniach, jak i mitach koniom przypisywano nadludzką mądrość. Uważano je za zwierzęta, które pełnią funkcję pośredników między światem boskim i ludzkim.

Zwierzę lustrem człowieka

Carl Gustav Jung był jednym z uczonych, którzy zwrócili uwagę na wyjątkowe znaczenie zwierząt i ich relacji z człowiekiem. Jung twierdził, że zwierzęta reprezentują “boską” stronę ludzkiej psyche i mają łatwiejszy niż ludzie dostęp do nieświadomej „wiedzy absolutnej”. Jako istoty żyjące w zgodzie z wewnętrznymi prawami, niezależnymi od ludzkiego pojmowania dobra i zła, pozostają w bliższym kontakcie z „sekretnym” porządkiem natury. Jednocześnie, kontakt ze zwierzęciem jest konieczny dla osiągnięcia pełni człowieczeństwa, a zbiorowa nieświadomość obejmuje elementy zarówno ewolucji ludzi, jak i pozostałych członków królestwa zwierząt. Jung sugerował, że nie tylko dzielimy ze zwierzętami nieświadome treści naszej własnej psychiki, ale i same zwierzęta w pewnych warunkach zachowują się tak, jakby miały udział w naszej psyche. Ten psychiczny związek sprawia, że zwierzęta potrafią reagować i odzwierciedlać nasze stany emocjonalne, pozostając w kontakcie z naszymi pierwotnymi potrzebami i instynktami. Obserwując je możemy zdobywać wiedzę o sobie samych, często niedostępną dla nas z innych źródeł.

Współcześnie coraz popularniejsze staje się wykorzystywanie zwierząt w różnego rodzaju terapiach i programach rozwoju osobistego. W dziesiejszym, zautomatyzowanym świecie miast, gdzie ludzie organiczają kontakt z naturą do minimum, właśnie w izolacji od przyrody upatruje się w dużej mierze źródła wielu problemów psychologicznych i społecznych. Nasze relacje z innymi stają się powierzchowne i fragmentaryczne, a w natłoku medialnych bodźców tracimy z oczu nasze poczucie siebie i umiejętność odróżniania własnych potrzeb od potrzeb innych lub przez innych wykreowanych. Nie znamy swoich możliwości, nie wiemy czego chcemy, gubimy się w relacjach i generujemy nieporozumienia. Kontakt z przyrodą zaś, może pomóc nam odnaleźć na nowo harmonię i poczucie wewnętrznej równowagi. Poprzez przywrócenie tego związku możemy na nowo ustanowić kontakt z naszą instynktowną naturą, która m.in. w postaci różnych zaburzeń i blokad domaga się swoich praw.

Nie dziwi zatem fakt, iż na całym świcie obserwujemy rozwój różnorodnych metod rozwoju osobistego ukierunkowanych na korzystanie z mądrości natury. Należą do nich także te z udziałem zwierząt. Empirycznie udowodniono, że interakcje ze zwierzętami rozwijają u ludzi empatię i pewność siebie, obniżają zaś poczucie osamotnienia i lęku oraz skłonność do depresji i zachowań agresywnych. Zwierzęta działają jako „facylitatorzy” kontaktów międzyludzkich, stymulując komunikację i otwartość. W zajęciach biorą udział najczęściej psy, koty i konie, ale również zwierzęta gospodarskie, chomiki, ptaki i rybki, a nawet lamy. Każdy z gatunków oddziaływuje na człowieka w specyficzny sposób.

Zajęcia z końmi nie przez przypadek są jednymi z najbardziej powszechnych i popularnych. Szczególnie w ostatnich latach wypracowano metody, które pozwalają ludziom uczyć się od koni w sposób usystematyzowany. Istotną wspólną cechą tych metod jest fakt, że w procesie mogą uczestniczyć wszyscy, również osoby, które wcześniej nie miały z końmi żadnego kontaktu.

Mistrzowie komunikacji bez słów

Konie towarzyszą nam od 5,5 tys. lat i spośród zwierząt, które udało nam się udomowić zachowały w dużym stopniu swoją pierwotną naturę. Nie łaszą się do nas jak psy i są najbardziej niezależne ze wszystkich oswojonych zwierząt. Ta niezależność i umiłowanie wolności budzą w nas respekt i podziw. Jednocześnie, konie chętnie nawiązują z nami kontakt, potrafią nam zaufać i chętnie z nami współpracują. Mają różnorodne osobowości i są tak jak my istotami społecznymi. Dzisiaj, kiedy konie prawie już zniknęły z naszych ulic i pól i zdawałoby się, że ostatnimi dziedzinami, w których pozostaną obecne będzie sport i rekreacja okazuje się, że mogą nam towarzyszyć również w innych obszarach naszego życia.

W toku ewolucji, konie wykształciły szereg cech pozwalających im przetrwać w sytuacjach zagrożenia. Jasno określone przywództwo, hierarchia i wyraźne role w stadzie, a przede wszystkim wyjątkowa umiejętność odczytywania najdrobniejszych sygnałów płynących ze stada i z otoczenia, umożliwiały im skuteczną komunikację i błyskawiczną reakcję na niebezpieczeństwo. Umiejętność ta czyni z koni prawdziwych mistrzów komunikacji niewerbalnej. Najbardziej spektakularnym tego przykładem jest historia ogiera Hansa, który zasłynął na początku XX w. z umiejętności rozwiązywania zagadek matematycznych. Hans udzielał odpowiedzi stukając kopytem odpowiednią ilość razy i bardzo rzadko mylił się w „obliczeniach”. Przez wiele lat nikt nie potrafił wyjaśnić jak to możliwe, ani udowodnić fałszerstwa. Dopiero oficjalne śledztwo wykazało, że Hans tracił swe wyjątkowe umiejętności, gdy odgrodzono go załoną od publiczności i jego trenera. Okazało się, że koń w rzeczywistości nie dokonywał operacji matematycznych, ale odczytywał nieświadome, niewerbalne sygnały od obserwujących go osób mówiące mu, w którym momencie powinien przestać stukać kompytem. Ujawnione oszustwo okryło Hansa i jego trenera niesławą, a ich przypadek przez wiele lat służył jako oręże przeciwnikom badań nad inteligencją zwierząt. Wyjątkowa zdolność Hansa do odczytywania i interpretowania niewerbalnych sygnałów pozostała niedoceniona.

Dziś umiemy już dostrzec wartość tych unikalnych cech i możemy korzystać z nich dla własnego rozwoju. W jednej z licznych publikacji na temat psychologicznego wpływu relacji z końmi na ludzi – „Horse sense and the human heart – what Horses can teach us about trust, bonding, creativity and spirituality”- autorki Adele i Deborah McCormick wskazuję na niespotykaną zdolność koni do uświadamiania nam, kim jesteśmy i czego potrzebujemy. Zdaniem autorek, konie potrafią dotrzeć do takich obszarów w nas, które są niedostępne dla innych. Wnoszą w relacje z nami bezinteresowność, miłość, współczucie i zaufanie, a tym samym sprawiają, że i my sami bardziej otwieramy się na te wartości. Przebywając z nimi nabieramy większej pewności i zaufania do siebie. Otwieramy się na własne potrzeby i emocje, a tym samym na potrzeby i uczucia innych, co prowadzi do bardziej świadomego budowania relacji z drugim człowiekiem. Autorki bazując na swoim wieloletnim doświadczeniu twierdzą, że konie jak żadne inne zwierzęta czy nawet metody rozwoju osobistego, pomagają ludziom w zrozumieniu, a także przezwyciężeniu lęku i agresji. Kontakt z nimi rozwija świadomość tego, jak nasze zachowania wpływają na innych oraz pomaga w ustanawianiu równowagi między świadomymi i nieświadomymi aspektami naszej osobowości.

Uczenie się wspierane przez konie

Jedną z metod pracy z końmi, ukierunkowanych na szeroko rozumiany rozwój osobisty, jest Horse Assited Education [Uczenie się Wspierane przez Konie]. Istotą tej metody jest stworzenie przestrzeni, w której możemy doświadczyć swojego świata wewnętrznego (doznań płynących z ciała, emocji, myśli, skłonności do interpretowania tego, co widzimy i czujemy) w relacji z koniem. Nauka odbywa się zatem nie na bazie intelektu (jak w modelu realizowanym w tradycyjnych instytucjach edukacyjnych), ale z wykorzystaniem emocji i intuicji. W trakcie szeregu ćwiczeń indywidualnych i grupowych, uczestnicy warsztatów prowadzonych według tej metody mają możliwość lepszego poznania siebie dzięki informacji zwrotnej, którą otrzymują od koni. Zwierzęta w sposób naturalny obdarzają uczestników uwagą i odpowiadają na ich obecność i zachowania. Co istotne, reagują autentycznie na emocje i działania człowieka w danym momencie, nie dbając przy tym o jego status majątkowy czy pozycję w organizacji. Doświadczenie takie jest często niedostępne w trakcie szkoleń jedynie z udziałem ludzi.

Fundamentalnymi i dość rewolucyjnymi założeniami metody Horse Assisted Education jest założenie o braku z góry wyznaczonego celu uczenia się oraz założenie o samostanowieniu osoby uczącej się. Pierwsze założenie opiera się na tym, że każdy z nas mając niepowtarzalną historię, osobowość i sytuację życiową, ma w konsekwencji inne potrzeby rozwojowe. Każda osoba będzie inaczej interpretowała sytuację i doświadczała innych, charakterystycznych dla niej emocji i przemyśleń. Dlatego też, celem warsztatów nie jest przekazanie odgórnie znanej i ustalonej wiedzy, ale stworzenie warunków, w których możliwe będzie samodzielne jej odkrywanie. Zgodnie z drugim założeniem, to uczestnik decyduje o tym, co wyniesie z warsztatów i czego się nauczy. Zadaniem osób prowadzących warsztat jest wspieranie tego procesu i budowanie atmosfery otwartości, tak by wszyscy mogli odkrywać sprawy dla nich istotne, definiować swoje cele i dzielić się swoim doświadczeniem z innymi.

Ukierunkowanie warsztatów Horse Assisted Education na rozwój samodzielności i kreatywności, zaufania do siebie oraz przejmowanie odpowiedzialności za budowane relacje, sprawia że cieszą się one rosnącym zainteresowaniem świata biznesu. Wyzwania związane z ciągłym wzrostem zmienności i złożoności otoczenia, w którym muszą funkcjonować współczesne firmy, wymuszają zmiany stylów zarządzania i przywództwa. Styl nastawiony na kontrolę i wykonywanie odgórnie przydzielonych zadań, zastępowany jest przez styl inspirujący, aktywizujący współpracę ludzi różnych specjalizacji, gdzie każda relacja czy pomysł może być ważny dla przyszłości organizacji. Ćwiczenia z końmi, pozwalają na wielowymiarowe doświadczanie przywództwa, oraz na eksperymentowanie z różnymi sposobami nawiązywania relacji.

Dają możliwość uczenia się poprzez bezpośrednie w tej relacji uczestniczenie. Nie ma tu drogowskazów, sprawdzonych przepisów i technik postępowania. Każdy krok wynika z przejęcia odpowiedzialności, odwagi i podjęcia decyzji. Uczenie się jest wielopoziomowe, angażuje całą osobę i przebiega w realnej sytuacji. Zachowania konia są autentyczne a tym samym jest to prawdziwa relacja, prawdziwa komunikacja i prawdziwe przywództwo.

Trzecia droga do poznania

W rozprawie „O rozwoju osobowości” wspomniany wcześniej Carl Gustav Jung pisał:

„Jeśli chcemy wdrożyć proces samowychowania, potrzebne są nam fundamenty w formie samopoznania. Te ostatnie możemy zdobyć na poły dzięki krytycznej refleksji, dzięki krytycznemu osądowi własnych czynów, na poły zaś dzięki refleksji na temat postępków innych. Ale człowiek, który ma oceniać samego siebie nazbyt często pada ofiarą własnych przesądów, to zaś co mają do powiedzenia o nim inni może być błędne; ba, jeśli usłyszymy co myślą o nas inni, może to być dla nas nie do przyjęcia. W każdym razie samopoznanie pochodzące z obu tych źródeł jest wadliwe i mętne, jak wszystkie sądy ludzkie, które rzadko są wolne od zafałszowania przez życzenia i obawy.”

Warsztaty z końmi otwierają nam inną, trzecią drogę poznawania siebie, która wychodzi poza myśl i ocenę, poza znaczenia tworzone przez  kulturę i wyuczone zachowania społeczne.

– Małgorzata Dzieżyc i Ilona Popławska